Perspektywa Romana
Ubrałem się szybko i opuściłem willę, kierując się do pobliskiego, prywatnego rezerwatu leśnego. Nocne powietrze było chłodne dla mojej skóry, lecz ledwie to zauważałem. Moja krew płonęła, a serce biło szaleńczo pod wpływem pierwotnej energii, domagającej się uwolnienia.
Naznaczenie zmieniło wszystko. Więź, której tak bardzo starałem się zaprzeczyć, była teraz w pełni ukształtow
















