Punkt widzenia Luciusa
Opieram się i patrzę, jak Clarice pracuje; minęły już godziny, a ja staję się niecierpliwy.
— Kiedy ją przenosimy? — Draken wchodzi i patrzy na mnie.
Nie jestem już pewien. Chciałem czegoś, co mógłbym wykorzystać, by wygrać z Viktorem. Owszem, jego gniew i pośpiech, by ją pomścić, będą wielkie, ale to nie wystarczy.
— Alfo? — Draken spogląda na mnie.
— Jutro, z samego rana.
















