Seraphina
Książka nie jest mała. Jest potężna, oprawiona w ciemną skórę. Skóra wygląda na popękaną, ale nie ze starości, lecz tak, jakby płynęła w niej krew. Nie potrafię odczytać tytułu.
Nie mam pojęcia, co jest tam napisane. Wygląda to na runy, coś, czego nigdy nie widziałam. Czuję, że powinnam zapytać Viktora, czy coś o tym wie, ale wtedy on dowie się, co czytam, a w tej chwili sama nie mam poj
















