POV Wiktora
Pozostaje w bezruchu przez długi czas, nawet gdy kładę się obok niej. Nie przyciągam jej do siebie, przynajmniej nie na początku. Pilnuję, by między nami było wystarczająco dużo miejsca, by mogła swobodnie oddychać i odpoczywać bez żadnej presji z mojej strony. Jednak w chwili, gdy naciągam na nas kołdrę, ona się porusza. Niewiele, ale wystarczająco, by przycisnąć plecy do mojej piersi
















