POV Serafiny
Szykuję się w swojej sypialni. Dzisiejszy dzień wydaje się inny. Po raz pierwszy, odkąd tu przybyłam, nie obudziłam się z lękiem ściskającym pierś czy paniką w gardle. Ciało mnie boli, ale to taki ból, który wywołuje uśmiech. To dobre uczucie, wcale nie złe. W moich mięśniach gości teraz skryta satysfakcja.
Woda w kąpieli koi moją skórę, a kiedy wychodzę, owijam się ręcznikiem. Przez
















