Seraphina POV
Nienawidzę tego. Jestem prowadzona przez dom watahy i już wiem, dokąd zmierzam – z powrotem do skrzyni, bez drzwi, z matą zamiast łóżka.
Lucius idzie przodem, tuż przed nim strażnik niosący Eryona. Kiedy Lucius zatrzymuje się w progu i wskazuje ręką, waham się.
Jeśli to zrobię, utknę w tym pokoju. Znów czuję swojego wilka, czego on się nie spodziewa. Wciąż mam na sobie kajdany, które
















