POV Serafiny
Wiem, że tego nie widział. Zapytał mnie, co dostrzegłam, co oznacza, że sam niczego nie zauważył. Jak to możliwe? Kiedy napisałam „witaj”, słowa zniknęły, a pod nimi pojawiły się nowe. To było tak, jakby wewnątrz książki znajdowała się osoba, która mi odpowiedziała.
Odpowiedź nie była niczym wielkim, znaczącym czy zmieniającym świat. Brzmiała po prostu: „Witaj, Serafino”. Tylko tyle i
















