POV Viktor
Ona gra. Nawet ja widzę to w sposobie, w jaki jej palce zbyt długo zawisają nad jedzeniem. A potem to wahanie, zanim weźmie kawałek owocu, jakby zmuszała się do tego, by wyglądać na niepewną.
Chce, bym uwierzył, że nie potrafi się sama obsłużyć i że nie zna pojęcia wyboru czy obfitości. To wszystko jest wykalkulowane.
Kobieta wychowana w potężnej watasze nie wzdryga się przed czymś tak
















