POV Seraphiny
Viktor po prostu wpatruje się we mnie, jakbym powiedziała coś niemożliwego, jakbym nie mówiła w jego języku. Jego oczy lekko się zwężają, gdy waży moje słowa. Wstrzymując oddech, czekam, aż zbagatelizuje to, co powiedziałam. Czekam, aż powie mi, że kłamię. W końcu to jest jego specjalność. Zaprzeczanie moim słowom, udawanie, że to nieprawda. Nazywanie mnie kłamczuchą. Każde słowo, kt
















