POV Seraphiny
Nie jestem pewna, co się stało. W jednej chwili ból był nie do zniesienia, a w następnej straciłam przytomność. Pamiętam, jak próbowałam przywołać swoją wilczycę, ale ona była odciągana coraz dalej i dalej.
Potem ktoś mnie trzymał i natychmiast rozpoznałam zapach Viktora. Poczułam jego wilka. Chciałam go wypchnąć, zignorować, odrzucić. Poczułam jednak, jak kurczowo trzymał się mojej
















