PERSPEKTYWA VIKTORA
Ogień migocze w kącie mojego gabinetu, rzucając długie cienie na pomieszczenie. Wzdychając, podnoszę szklankę i kołyszę nią w dłoni, obserwując, jak płyn wiruje, zanim biorę powolny łyk.
Alkohol pali, ale w żaden sposób nie ucisza myśli, które nie przestają krzyczeć w mojej głowie.
Powiedziała, że jest dziewicą, a ja ani trochę jej nie wierzę. Ta cała szopka z tabletkami, które
















