Perspektywa Lucjusza
Wchodzę do wielkiej sali, a strażnik kładzie niemowlę na marmurowym stole.
— Alfo — mówi Clarice, gdy na nią spoglądam.
— Musimy pobrać krew, a potem sprawdzisz, co tylko zdołasz wyczuć lub zrozumieć za pomocą swojej magii.
Przenosi wzrok ze mnie na dziecko. — Dobrze, coś jeszcze? — pyta, wyciągając torbę z narzędziami.
Coś jeszcze? Rozważam to, obserwując ją. Nie jestem j
















