POV Seraphina
Zostaję w środku. Gdy Viktor odszedł, zamknęłam drzwi i upewniłam się, że trzymam się jak najdalej od okien. Grube zasłony są szczelnie zaciągnięte, są wystarczająco ciężkie, by zablokować najmniejszy promień światła księżyca.
W pokoju jest jednak duszno, powietrze jest gęste i ciepłe, ale nie otwieram okna. Nawet nie próbuję wyjrzeć na zewnątrz, nie odważę się.
Energia Zewu wibruje
















