POV Viktora
Patrzą na mnie i czekają, aż wyjaśnię, co mam na myśli.
— Ma tę książkę. Wspomniała, że po prostu była jej ciekawa. Powiedziałem jej, żeby w niej napisała, by pokazać jej, jakie to dziwne.
— I co? — naciska Gravis.
— Przewróciła na ostatnią stronę, jakby na pozostałych było coś napisane. To, co napisała, nie spłynęło ze strony; zapulsowało i zniknęło w papierze.
Obaj gapią się teraz na
















