Perspektywa Lucjusza
Niewiele mi już zostało czasu. Muszę niedługo przenieść Seraphinę, ale wciąż zwlekam, bo co jeśli będziemy jej potrzebować? Owszem, Clarice jest przekonana, że dziecko jej wystarczy, ale nigdy nic nie wiadomo.
Nie jestem do końca pewien, gdzie jest teraz niemowlę, pewnie u jakiejś piastunki. Po prostu tu siedzę, obserwując, jak Clarice odprawia tę swoją dziwną magię i liczę n
















