Punkt widzenia Viktora
Nic nie znalazłem. Nikt nic nie znalazł. To tak, jakby nie było tu zupełnie niczego, co wyjaśniałoby, co się dzieje.
— Wyjeżdżasz dziś wieczorem — mówi Gravis, a ja potakuję mu głową. — Czy uświadomiłeś Seraphinę, że zobaczy się z ojcem?
— Nie, ponieważ chcę poznać prawdę, a jeśli jej powiem, będzie miała czas na uknucie planu. — To, że nie wie, dokąd jedziemy, to wszystko,
















