POV Viktor
Biorąc głęboki oddech, powoli go wypuszczam i czuję napięcie kłębiące się w mojej klatce piersiowej. Jest teraz cięższe, gdy dzień dobiega końca. Podczas pracy ignorowałem narastające podenerwowanie mojego wilka, skupiając się na przygotowaniach, na watasze. Skupiałem się na wszystkim, byle tylko nie myśleć o przyciąganiu, które narastało pod moją skórą.
Dopóki księżyc nie wzeszedł, pre
















