Punkt widzenia Ofelii
Obserwowałam, jak zerka na menu z jedzeniem na wynos z lekkim wyrazem pogardy, a mój umysł natychmiast zaczął kalkulować. "Może mogłabym zatrudnić osobistego kucharza" – zapłacić mu dwadzieścia tysięcy miesięcznie – a sama zgarnęłabym drobną marżę jako pośredniczka. Proste.
"Nie jestem zainteresowany," powiedział płasko Sterling, przerywając mi, zanim zdążyłam w ogóle dokończ
















