Punkt widzenia Ophelii
Podążyłam za Sterlingiem do wielkiej sali, w której aukcja charytatywna tętniła zapachem ambicji i władzy. Było to nasze pierwsze wspólne, oficjalne wystąpienie od czasu bankietu urodzinowego. Powietrze było gęste od napięcia, przypominającego ostrzegawczy warkot przed polowaniem. Każde spojrzenie natychmiast zwróciło się ku nam, oceniając, mierząc. Czułam subtelne węszenie
















