Z perspektywy Ophelii
Tamtej nocy Yvette Croft znalazła mnie płaczącą za murem ogrodu. Uklękła obok mnie, a jej zapach był ciężki od czegoś słodkiego i dziwnego. – Jeśli twoi rodzice znajdą szczeniaka – wyszeptała – zabiją go. Musisz go ukryć. Zabierz go na polanę. Pomogę ci.
Uwierzyłam jej. Godzinami przeszukiwałam las, podążając za jego zapachem, aż do zachodu słońca. Nigdy go nie znalazłam – ty
















