Z perspektywy trzeciej osoby
Na dole oczekiwanie, aż Vivienne i Ophelia przyniosą prezenty, przedłużało się ponad miarę. Alfa Tiberius nie mógł powstrzymać się przed zerknięciem w stronę schodów z mieszaniną ciekawości i niepokoju.
Brwi Luny Eleanor ściągnęły się, a jej zmysły drgnęły. "Ophelia ma temperament. Chyba nie zaczną się kłócić?" – mruknęła, a wilcza intuicja szarpała jej nerwy.
Tiberius
















