Punkt widzenia Ofelii
Dzisiejszy bankiet odbywał się pod gołym niebem, w tylnych ogrodach posiadłości Silvercrest. Srebrne latarnie kołysały się na wietrze niczym księżyce uwięzione między gałęziami, a zapach kwiatów kwitnących nocą mieszał się z piżmem wilków w wytwornych strojach.
Wyłoniłam się z cieni w sukni z białego jedwabiu, która spływała niczym samo światło księżyca. Wszystkie spojrzenia
















