Z perspektywy trzeciej osoby
Dług z aukcji spadłby albo na samą Ophelię, albo bezwstydnie wyciągnęłaby łapę do Sterlinga.
Alistair zmarszczył brwi, wyczuwając, że coś jest nie tak.
Ale Vivienne już przebiła ofertę Ophelii ze „stu milionów” na „sto dziesięć milionów”.
Przez salę przetoczyła się fala westchnień.
– Czy one oszalały? To tylko aukcja charytatywna, czy naprawdę muszą rzucać takimi monet
















