Z perspektywy trzeciej osoby
"Alistair!"
Głos Lady Thornwood rozniósł się echem po marmurowym korytarzu, ostry jak uderzenie bata. Jej syn się nie odwrócił. Szedł przed siebie, a ciężkie drzwi posiadłości zadrżały, zamykając się za nim.
Spojrzała za nim gniewnie, a jej pierś uniosła się z tłumioną furią. "Dobry Księżycu, jakaż to choroba trapi tego chłopca?" – mruknęła.
Walczył o ten związek, prze
















