Punkt widzenia Ofelii
Niezależnie od jego słów, jedno z nas musiało krwawić.
Milczenie mojego brata ciążyło bardziej niż chmury burzowe na zewnątrz. Silas zacisnął szczękę, jakby chciał zaprzeć się przed siłą prawdy. Tej nocy zniosłam już więcej upokorzeń, niż większość wilków przez całe życie – a jednak on wciąż się wahał.
– Nigdy nie połączyła ich więź – powiedział w końcu równym głosem, celowo
















