Punkt widzenia Ofelii
Kiedy wyszłam z kąpieli, pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłam, był impas między mężczyzną a wilkiem.
Sterling stał wyprostowany, chłodny i całkowicie niewzruszony.
Naprzeciwko niego mój biedny Brutus jeżył się, jego pazury drapały podłogę, a uszy miał spłaszczone z oburzenia.
Powietrze między nimi aż iskrzyło od napięcia Alfy – jego zapach to był ciemny cedr i dominacja, podczas
















