Narracja Trzecioosobowa
Niski śmiech Sterlinga przetoczył się przez Salę Silvercrest jak odległy grzmot – głęboki, zimny i przesiąknięty potęgą. Nawet żyrandole zdawały się drżeć. Dla Alfy Tyberiusza i jego syna Silasa brzmiało to jak szept boga, który nie miał potrzeby okazywania litości.
"Zatem", mruknął Sterling, a w jego głosie pobrzmiewało mroczne rozbawienie. "Skoro to wszystko jest tylko ni
















