Perspektywa Ofelii
Oparłam się o klatkę piersiową Sterlinga, zaciskając palce na jego błądzącej dłoni, i zrobiłam moją najbardziej przesadzoną, nadąsaną minę.
– Ale mówiłeś, że dzisiaj nie będzie tu nikogo z zewnątrz – powiedziałam, a mój głos był miękki i słodki, z tego rodzaju słodyczą, która sprawiała, że nawet moje własne futro jeżyło się z obrzydzenia. – Więc założyłam, że musi być jedną z wi
















