Z perspektywy Ophelii
Wszystko, co wydarzyło się tej nocy, sprawiło, że Alfa Tiberius czuł się nieswojo.
Czułam to – ostry zapach niepokoju pod jego starannie wyprasowaną marynarką.
Chciał uratować kontrolę, przypomnieć watasze, że wciąż podlegam jego zasadom.
„Bransoletka” – powiedział, odchrząkując – „należy do Ophelii. Ale ma zostać wręczona dopiero podczas jej ceremonii połączenia. Dzisiejszy
















