Perspektywa Ofelii
Sterling wydał z siebie cichy, kpiący śmiech. – Ona? Godna mnie?
Przez pomieszczenie przetoczył się warkot – jego ojciec był gotowy do kolejnej kłótni – dopóki stary Alfa Balthazar nie uderzył laską w marmur. – Wystarczy! Robisz przedstawienie przed całym stadem.
Powietrze zamarzło. Nawet najmłodsze wilki uciszyły swoje serca na dźwięk tonu Balthazara.
Pozwoliłam swoim oczom węd
















