Punkt widzenia Ofelii
Głos Alistaira był gładki jak jedwab; z rodzaju tych, które potrafiłyby łagodnością pozbawić węża jadu.
– Na uczcie są wszystkie twoje ulubione słodycze, Ofelio. Jeśli się zmęczysz, możesz usiąść i przez chwilę odpocząć.
Powiedział to tak, jakby nic się nie stało – jakby zdradę i oszustwo można było pogrzebać pod tacami kandyzowanych owoców i grzanego wina.
Przechyliłam głowę
















