Narracja Trzecioosobowa
Mary wybuchnęła ostrym, szyderczym śmiechem.
"Może i nie znam każdego szczegółu", zakpiła, a jej złocistobrązowe oczy zapłonęły, "ale mam oczy, Alistairze. Skoro miałeś czelność to zrobić, dlaczego tak bardzo boisz się, że inni o tym mówią? Hipokryta. Musiałam być ślepa, że kiedykolwiek cię lubiłam."
Powietrze w wielkiej księżycowej sali stało się ostre. Spojrzenie Alistair
















