Z perspektywy trzeciej osoby
Sterling opuścił teren posiadłości z rzadko spotykaną lekkością w piersi.
Choć wiadomości od Ofelii nie przestawały spływać – skargi, przypomnienia, drobne groźby dotyczące jej głodu – jego nastrój nie pogorszył się ani trochę.
Zaakceptował menu na kolację, które mu przysłała, ale skorzystał ze swojego weta Alfy wobec jej rosnącej listy przekąsek.
Wychodząc z supermark
















