Z perspektywy Ofelii
Truskawkowe ciastko miękko rozpływało się na moim języku, gdy czekałam, aż mój tak zwany Książę Ślimak skończy gotować. Słodka śmietana wciąż była zimna i lepka na moich opuszkach palców, kiedy nagłe zamieszanie przerwało ciszę pod naszym leżem.
Moje uszy drgnęły instynktownie, ostre jak u wilka. "Co tam się dzieje na dole?" – mruknęłam, w połowie podnosząc się z kanapy. W apa
















