KAT
Rozkosz tak intensywna, że niemal bolesna, eksplodowała we mnie, a wszystko wydarzyło się w jednej chwili. Rozpadłam się na kawałki wokół jego kutasa, drapiąc go po plecach w rozpaczliwych próbach uchwycenia się czegokolwiek — byle tylko się zakotwiczyć.
— Hunter!
Zbyt wiele. Zbyt dobrze. Czy ja umierałam?
Hunter jęknął, napiął się, a potem zapulsował we mnie. To uczucie wywołało kolejną falę
















