KAT
Coś mnie oślepiało.
Krzywiąc się, zasłoniłam dłońmi oczy i przekręciłam się, odwracając głowę od drażniącego źródła światła. Ale materac był twardy i wyboisty, a w bok wbijało mi się coś ostrego.
Otworzyłam powoli oczy, mrugając kilkakrotnie, aż w końcu odzyskałam pełną ostrość widzenia. Dlaczego widok przysłaniała mi kępa trawy?
Zaraz.
Usiadłam gwałtownie, a przez moje ciało przeszył ból. Nie
















