HUNTER
Czerwony kask lśnił w świetle słonecznym, gdy ściskałem go mocno. Powinienem był szukać kolejnych poszlak. Albo chociaż namierzać motocykl, wezwać techników, ścigać skurwiela, który zostawił ślady.
Ale po żenującej liczbie razów, kiedy pieściłem się sam, odkąd odeszła Kitty, stałem tam jak cholerny zombie.
Ostatnia noc była torturą, niepodobną do niczego, czego kiedykolwiek doświadczyłem. A
















