HUNTER
– Rivers jest na siłowni.
Mocno ścisnąłem telefon, zrywając się na równe nogi. Mój informator nie musiał dodawać niczego więcej; w głowie już rodziły mi się najczarniejsze scenariusze. Moja bestia przejęła już kontrolę.
– Szefie?
Spojrzałem na mojego zastępcę, który streszczał mi to, co ominęło mnie podczas nieobecności w pracy, i spróbowałem z powrotem uwięzić bestię w klatce, ale to było
















