HUNTER
Polowanie zaprowadziło mnie głęboko w góry, z dala od szumu ludzkich miasteczek i ich niespokojnego zgiełku. Tutaj był tylko powiew wiatru. Stare drzewa wznosiły się wysoko, a ich korzenie wiły się po dnie lasu niczym pełzające węże. Gęste podszycie ocierało się o moje nagie nogi, ukrywając stworzenia, które były na tyle mądre, by się do mnie nie zbliżać.
Wciąż jednak Elijah nie zostawiał ż
















