KAT
Krzyk wyrwał mnie z żalu, w którym tonęłam.
Mrożący krew w żyłach. Przerażający. Wystarczająco ostry, by przeszyć mnie do szpiku kości.
Mal i ja zerwaliśmy się na równe nogi, już gotowi do akcji. Przez ułamek sekundy pomyślałam o Riversie. Ten bydlak z pewnością zrobił coś, żeby zmusić mnie do wzięcia udziału w jego planach.
Wybiegliśmy z biura. Z tyłu zdążył już zgromadzić się tłum. Mieli wyc
















