KAT
Moje kości trzaskały. Powoli. Jedna po drugiej. Kiedy upadłam na kolana, przez moje ciało przetoczył się niewyobrażalny, rozdzierający ból.
Próbowałam zdusić w sobie krzyk, ale było to niemożliwe; ból złamanego serca wciąż we mnie tkwił, przytłaczając mnie i potęgując wszystkie odczucia.
„Kurwa. Kurwa, kurwa, kurwa mać!” – przeklinał pod nosem pan Rivers, zgarniając mnie w ramiona i przyciskaj
















