KAT
Elegancki, czarny maybach podjechał gładko pod krawężnik przed moim wydziałem prawa. Prawie przewróciłam oczami. Dopóki nie odeszłam od ojca, nie zdawałam sobie sprawy, jak pretensjonalnie w oczach innych wyglądało, gdy bogacze pchali im swoje bogactwo przed nos.
Kierowca pospieszył, by otworzyć mi tylne drzwi. Ludzie wokół zatrzymywali się, żeby popatrzeć, niektórzy szeptali sobie coś do ucha
















