KAT
Nie mogłam ukrywać się w łazience przez cały dzień. Podsłuchiwałam swobodny śmiech pana Riversa i Kostasa, co nie miało dla mnie sensu, bo jak taki demon jak pan Rivers mógł się tak bardzo śmiać? Ale kiedy zapadła cisza, przestałam lać wodę i ćwiczyłam oddychanie.
Nagle poczułam niepokój, korciło mnie, żeby wyjść. To pragnienie pełzało pod moją skórą, aż rozbolała mnie klatka piersiowa. Chciał
















