KAT
Nie wiedziałam, jak świat mógł nadal się kręcić, skoro mój właśnie rozpadł się na milion kawałków.
Twarze wokół mnie rozmazywały się. Głosy zlewały w jeden szum. Jakimś cudem wylądowałam na szczycie stołu w wielkiej sali obok Ojca. Jego głos przebijał się nawet przez łagodną muzykę, kiedy śmiał się i omawiał przyszłe plany, jakby przed chwilą nie oświadczył wszystkim, że chce, abym związała si
















