HUNTER
Ten skurwiel. Ten irytujący, pozbawiony szacunku skurwiel.
– Ja się nią zajmę, Wasza Wysokość.
Spędziłem dzień na polowaniu, zabijając pechową zwierzynę gołymi rękami i waląc pięściami w co popadnie. A potem krążyłem wokół tej pieprzonej chaty, wkurwiony tym, że więź wciąż mnie do niej ciągnęła.
Patrzyłem, jak Kostas strzępi język i przechodzi przemianę, próbując przebić się przez barierę,
















