HUNTER
Jej głos wciąż przeszywał mnie na wskroś, nawet przez pieprzony telefon. Bestia, którą przed chwilą zepchnąłem w głąb siebie, znów skoczyła, uderzając o kraty swojej klatki z taką siłą, że aż zesztywniałem. Wykorzystałem dystans dzielący mnie od Kat na swoją korzyść, zmuszając bestię do odwrotu, by móc myśleć.
Zmieniała zasady gry. O co tym razem chodziło? Zgrywała niedostępną, żeby moja be
















