KAT
Wrzuciłam wszystko, co wcześniej wypakowałam, z powrotem do toreb i znowu włożyłam soczewki. Głęboki zapach Huntera unosił się w powietrzu, utrzymując moje ciało w sidłach odurzającego pragnienia, dopóki słowa pana Riversa znad rzeki nie uderzyły we mnie z pełną mocą.
– Twój zapach się zmienia. Co tu się do cholery dzieje, Kathrine?
Jego gniew był nagły i bezpodstawny. Cofnęłam się wtedy, star
















