Kallira
W chwili, gdy te słowa opuściły moje usta, wielka sala rady wybuchła.
Fala hałasu uderzyła w przepastną przestrzeń, gdy dziesiątki wilków zaczęły mówić jedne przez drugie. Zapach szoku i nagłej agresji wzrósł w powietrzu, wystarczająco gęsty, by go posmakować. Starsi siedzący na podwyższeniu pochylili się naprzód, odwracając się w stronę Torina z maskami otwartego niedowierzania. Kilku Alf
















