VALERIUS
W chwili, gdy ciało Myli w końcu rozluźniło się na łóżku uzdrowiciela, wydałem rozkaz ponownego opieczętowania każdego wejścia do głębszej kryjówki. Dodatkowi strażnicy natychmiast zajęli odpowiednie pozycje, a żaden wilk nie miał prawa zbliżyć się do bliźniąt bez bezpośredniej zgody mojej lub Kalliry.
W pokoju wciąż panowało napięcie, długo po tym, jak uzdrowiciele odsunęli się od Myli.
















