TORIN
Wielka sala Żelaznej Twierdzy pękła w momencie, gdy Kallira skończyła mówić. Ciężka cisza, która zapadła po jej oskarżeniu, była duszna. To, co powinno było pozostać ściśle kontrolowanym zgromadzeniem Alfów, wymknęło się na niebezpieczne terytorium. Starsi rady nie postrzegali już tego jako zwykłego domowego sporu między partnerami. Patrzyli, jak panująca wataha rozdziera się od wewnątrz. I
















